Wpływ aktywności na krążki międzykręgowe kręgosłupa

kręgosłup schylanie       Kręgosłup każdego z nas pełni szereg ważnych życiowo funkcji. W prosty sposób, możemy je podzielić na: podporową, ochronną oraz amortyzacyjną. W tym artykule skupię się na ostatniej z nich, postaram się wyjaśnić, jakie struktury są za to odpowiedzialne, oraz w jaki sposób nasza własna aktywność wpływa na ich funkcjonowanie. Kiedy idziemy, biegniemy, skaczemy a nawet siedzimy, poprzez masę naszego ciała, oraz siłę grawitacji, kręgosłup każdego z nas, absorbuje, oraz tłumi siły jakie na niego działają. Zawdzięczamy to krzywiznom, oraz krążków międzykręgowych, które występują w jego niezwykłej budowie.

W zdrowym kręgosłupie każdego dorosłego człowieka, możemy wyróżnić cztery krzywizny. Są one ustawione w jednej płaszczyźnie, oznacza to, że można je zaobserwować, jedynie w ustawieniu bokiem do patrzącego. Każdy z czterech łuków może zostać pogłębiony, bądź spłaszczony, w zależności od warunków zewnętrznych jakim są poddawane. Jest to możliwe, min. dzięki krążkom międzykręgowych, które znajdują się pomiędzy trzonami kręgowymi na całej długości kręgosłupa. Czym zatem są wspomniane krążki, potocznie znane jako „dyski”? Jest to nic innego jak odkształcalne, galaretowate wypełnienie, położone w środku pierścienia, zbudowanego z koncentrycznie ułożonych włókien kolagenu i elastyny. Taka budowa, sprawia, że nasz kręgosłup działa jak „sprężynka” przypominająca literę „S”, dobrze sprawując swoją funkcję amortyzacji. Dzięki powyższym strukturom jesteśmy bezpieczni, podczas wykonywania codziennych aktywności życiowych.

Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że jak każda żywa tkanka, krążki nie są ze stali. Warto jest zatem wiedzieć, jak nasze codzienne funkcjonowanie może wydłużyć ich bezawaryjne działanie. Z ostatnich badań Niemieckich naukowców, dowiadujemy się, jaka jest relacja pomiędzy aktywnością fizyczną każdego z nas, a wielkością generowanego ciśnienia w krążkach międzykręgowych.

Na przykład, chcąc podnieść 20 kilogramowy ciężar z ziemi, gdy robimy to na prostych nogach z plecami wygiętymi w łuk, ciśnienie w krążku wzrasta do 2,3 MPa. Wykonując tą samą czynność, na zgiętych kolanach i zachowując proste plecy otrzymamy wynik 1,7 MPa. Chcąc przenieść to samo obciążenie w inne miejsce, pamiętajmy, aby było one możliwie jak najbliżej naszego ciała. Ciśnienie w naszych krążkach odcinka lędźwiowego będzie o 30% niższe, jakbyśmy trzymali ten sam ciężar w odległości 60 centymetrów oddalonej od siebie.

dźwiganie kręgosłup          Warto jest również zauważyć, że coraz więcej z nas prowadzi siedzący tryb życia, czy to w pracy, czy w domu. Z najnowszych badań wynika, że najdogodniejszą pozycją dla naszego kręgosłupa, w kontekście powstania najniżej wartości ciśnienia w krążku jest „pozycja relaksu”. To znaczy taka, gdzie kąt po między naszym tułowiem a udami wynosi około 130 stopni, mięśnie prostujące odcinek lędźwiowy są rozluźnione, a my sami jesteśmy lekko zgarbieni. Często przyjmujemy taką pozycję wieczorem, kiedy po całym dniu pracy siadamy na kanapie przed telewizorem. Jest to w opozycji do naszej dotychczasowej wiedzy, gdzie uważano, że najlepszą pozycją do siedzenia, są plecy proste a mięśnie prostujące aktywne. W pierwszym przypadku generowane ciśnienie ma wartość 0,27 MPa, natomiast w drugim 0,55 MPa. Naukowcy sugerują, że to właśnie samo napięcie uprzednio wspomnianych mięśni jest główną przyczyną wzrostu nacisku na krążek. To samo tyczy się pozycji stojącej, kiedy stoimy na baczność z mocno napiętymi mięśniami grzbietu wzrost ciśnienia jest niemalże 2-krotnie większy, aniżeli jakbyśmy stali swobodnie nie forsując nadmiernie mięśni. Proszę nie zapominać, że mówimy tutaj o zdrowym kręgosłupie, nie dotkniętym żadnymi schorzeniami.

Na koniec, chciałbym porównać dwie aktywności, mianowicie: wchodzenia i schodzenia po schodach. W pierwszym przypadku, nasz tułów pochyla się lekko do przodu, mięśnie prostujące pleców napinają się, przez co nacisk na krążki dochodzi do 0,7 MPa. Kiedy pokonujemy dwa schody jednocześnie, wartość szczytowego piku dochodzi nawet do 1,2 MPa. Natomiast, schodzenie w dół jest mniej obciążające dla naszego kręgosłupa. Maksymalna wielkość ciśnienia w krążku, dochodzi do 0,6 MPa w przypadku jednego stopnia i 0,9 MPa w momencie pokonywania dwóch stopni naraz. Chcąc cieszyć się jak najdłuższym zdrowiem naszego kręgosłupa, przede wszystkim powinniśmy „słuchać” naszego ciała. Chcę przez to powiedzieć, że należy zawsze reagować na sygnały przez nie wysyłane, umieć właściwie je interpretować, oraz nigdy ich nie lekceważyć.

 

Autor: mgr Konrad Dąbrowski

Dodaj komentarz